Kolumbia dzień 15: Park Tyrona

Do Parku Tyrona wyszłyśmy wcześnie rano, aby uniknąć tłumów w parku plus mieć więcej czasu na spokojny trekking i wypoczynek na plażach. Chciałyśmy złapać bus o 7.00, który jedzie do parku godzinę. Niestety nie do końca wyjaśniono nam, gdzie zatrzymują się te busy. Poszłyśmy więc na piechotę i będąc już

Kolumbia dzień 11: Recinto del Pensamiento, czyli motyle, kolibry i orchidee w Manizales

Manizales to kolejne miasto w obrębie Zona Cafetera bardzo polecane przez przewodnik Lonely Planet. Samo w sobie miało być klimatyczne, a otaczające je 3 parki narodowe były dużą pokusą. Niestety to miejsce okazało się największym rozczarowaniem naszej podroży. W samym mieście nie odnalazłyśmy żadnego klimatu, nawet mimo panującej tam akurat

Kolumbia dzień 9: zaczarowany las i kolibry, czyli Acaime, La Montana i Valle de Cocora

Pierwszego poranka w Salento postanowiłyśmy wyruszyć do sławnej Valle de Cocora robiąc następującą trasę: rezerwat kolibrów Acaime (ok 2-3h marszu - najpierw przez pastwiska z malowniczym widokiem na góry, a później magicznym lasem z siedmioma mostami) punkt widokowy La Montana 2.860m npm (30-40min pod górkę) sławna dolina palm Valle de Cocora (przyjemne zejście

Kolumbia dzień 8: malownicze Salento (Zona Cafetera)

Do Salento dojechałyśmy z Popayan dwoma busami z przesiadką w Armenii. Najpierw busem o 6.00 firmy Belalcazar do Armenii (niestety nadal nie tak komfortowym jak nasz pierwszy ;)), który miał po drodze jeden przystanek (Cali). Bilet miałyśmy kupiony poprzedniego dnia (38.000 COP, ok 40-45zł). Jechałyśmy łącznie nieco ponad 6h (3h