Kolumbia dzień 16: Cartagena de Indias

Cartagena – najpiękniejsze kolonialne miasto Kolumbii i jedno z najbardziej turystycznych. Niewielka kolorowa starówka wypełniona jest po brzegi zaciekawionymi obcokrajowcami, którzy tłoczą się w szczególności przy najlepszych restauracjach i kawiarniach. Nie przeszkadza to jednak w podziwianiu niezwykłej architektury kartageńskiej starówki.

Do Cartageny dotarłyśmy z hotelu w Santa Marta, w którym wykupiłyśmy przejazd bezpośredni u prywatnego przewoźnika. Bus podjechał pod nasz hotel ok 9-tej (chociaż już godzinę wcześniej musiałyśmy być na wszelki wypadek gotowe) i w niecałe 5 godzin dowiózł nas pod mury obronne starówki w Cartagenie. Ponieważ hotel miałyśmy już bardzo blisko – poszłyśmy dalej na piechotę. Przejazd kosztował nas 42.000 COP, czyli niecałe 50zł.

Starówka w Cartagenie faktycznie jest zachwycająca! Spacerowanie jej niewielkimi uroczymi uliczkami sprawiało mi ogromną radość. Wszędzie wokół otaczały nas pięknie odnowione i niesamowicie kolorowe kolonialne budynki.

Cartagena
Cartagena
Cartagena
Cartagena
Cartagena
Cartagena
Cartagena

Calle de Dulces, czyli Ulica Słodkości pojawiająca się w książce G. G. Marqueza „Miłość w czasach zarazy”, faktycznie wypełniona jest słodyczami. Nie przypominają niczego, co można znaleźć w naszych sklepach, więc tym bardziej kuszą 🙂 Aż trudno sobie wyorazić, że kiedyś właśnie w tym miejscu odbywały się targi niewolników…

Cartagena
Cartagena

Poza historyczną starówką, Cartagena jest dużym prężnym miastem, z zaskakująco rozbudowanym centrum biznesowym. Poniżej widok na miasto z motorówki, którą następnego dnia popłynęliśmy na Islas del Rosario:

Cartagena

Iwona Kaźmierczak
Iwona Kaźmierczak
Podróże kocha od dziecka. Kiedyś głównie o nich śniła, od kilku lat realizuje swoje marzenia. W wyprawach przez świat uwielbia przygody, stykanie się z nieznanym, poznawanie nowych ludzi oraz niesamowite poczucie wolności, którą daje podróżowanie. Kontakt: iwona@dokadteraz.pl

Dodaj komentarz