Kolumbia dzień 13: jezioro tysiąca wysp, czyli Piedra del Penol i Guatape

Niezwykle jezioro usłane tysiącem wysepek znalazłyśmy w internecie jeszcze na długo przed wylotem do Kolumbii i bardzo chciałyśmy je zobaczyć. Był to zresztą jeden z dwóch powodów przyjazdu o Medellin (drugim były bezpośrednie loty z Medellin do Santa Marta). Jeden dzień naszej podroży poświeciłyśmy więc na zobaczenie tego cudu natury 🙂

Do jeziora można dojechać podmiejskim autobusem startującym z północnego dworca autobusowego w Medellin. My chciałyśmy złapać bus wyjeżdżający około 7-mej rano (nie znaliśmy dokładnego rozkładu jazdy), więc wzięłyśmy taksówkę, żeby nie przemieszczać się po mieście na własną rękę tak wcześnie rano. Do dworca można jednak dostać się komfortowo metrem.

Na dworcu odnalazłyśmy okienka z napisem „Guatape” i juz przy pierwszym okazało się, że autobus rusza za 10min, więc bez chwili wahania kupiłyśmy bilet (13.000COP za osobę, czyli ok 16zł). Podróż trwa niecałe 2h i najlepiej jest poprosić kierowcę o zatrzymanie się przy „La Piedra”, czyli punkcie widokowym na jezioro znajdującym się ok 7km za miastem Penol. La Piedra (zwana też Piedra del Penol) to zdecydowanie najlepsze miejsce w całej okolicy. Rozpościerający się stąd widok jest wręcz oszałamiający, a sama skała także robi wrażenie. Miejscowi twierdzą, że to wielki meteoryt i faktycznie go przypomina. Ogromny jajowaty kamień wznoszący się na wysokość ok 2.800m npm, na którego szczyt prowadzi ponad 650 schodów „przyklejonych” do jednej ze ścian kamienia (wstęp 15.000COP, czyli ok 19zł). Sama wspinaczka nie jest trudna, chociaż ilość schodów trochę męczy. U mnie podczas wchodzenia objawił się także lęk wysokości – świadomość, że jestem na schodach zawieszonych kilkaset metrów nad ziemią zrobiła swoje 😉 Widok rozpościerający się ze szczytu rekompensuje jednak wszystko. Okolica jest niesamowicie piękna i z żadnego innego punktu nie widać jej lepiej 🙂






U podnóża skały znajduje się kilka restauracji, w których można zjeść całkiem dobry posiłek. My jeszcze przed wspinaczką zjadłyśmy tu pyszne śniadanie z widokiem na jezioro 🙂

Pózniej warto przedostać się do miejscowości Guatape, skąd można m.in. popłynąć na godzinny rejsu po jeziorze (12.000COP za godzinę na promie z barem i muzyką). Rejs nie jest specjalnie ciekawy przyrodniczo i nie oferuje powalających z nóg widoków, ale w ciagu tej godziny można się zrelaksować i nacieszyć jeziorem 🙂

Samego przejazdu z El Piedra do Guatape nie miałyśmy opracowanego i po prostu rozglądaliśmy się za jakimiś busikami dojeżdżającymi z podnóża góry. Nie znalazłyśmy żadnego, więc postanowiłyśmy zejść do stacji benzynowej znajdującej się przy głównej drodze. Zanim jednak zaczęłyśmy schodzić – zatrąbił na nas mały samochodzik z pytaniem, czy nie chcemy przypadkiem jechać do Guatape i zaoferował przejazd za 4.000COP za osobę. Skorzystałyśmy 🙂 Kierowca okazał się przemiłym człowiekiem (jak zdecydowana większość Kolumbijczyków) i podwiózł nas dokładnie tak, gdzie chciałyśmy, pokazując po drodze centralny rynek z restauracjami i dworzec autobusowy 🙂

W Guatape jest kilka atrakcji dla turystów (np. zjazd na tyrolce), które nas nie interesowały. Zjadłyśmy więc obiad i wróciłyśmy do Medellin autobusem o 14.30, dzięki czemu w mieście byłyśmy jeszcze w czasie dnia i mogłyśmy wrócić do hotelu metrem.

Iwona Kaźmierczak
Iwona Kaźmierczak
Podróże kocha od dziecka. Kiedyś głównie o nich śniła, od kilku lat realizuje swoje marzenia. W wyprawach przez świat uwielbia przygody, stykanie się z nieznanym, poznawanie nowych ludzi oraz niesamowite poczucie wolności, którą daje podróżowanie. Kontakt: iwona@dokadteraz.pl

Dodaj komentarz