Japonia (dzień 3) – Tokyo

Zwiedzanie Tokyo rozpoczęliśmy od 45. piętra Metropolitan Office Building, na którym umieszczono punkt widokowy oferujący przepiękną panoramę miasta. W bardzo pogodny dzień widać stąd nawet Mount Fuji! Warto spróbować ją wypatrzeć 🙂 Tarasy widokowe są właściwie dwa – północny i południowy. W ciagu dnia bardziej polecany jest ten południowy, oferujacy widoki na ciekawsze dzielnice Tokyo. Północny jest natomiast otwarty aż do 22.30, umożliwiając podziwianie nocnej panoramy miasta. Wstęp na oba tarasy jest bezpłatny. Dojazd na JR Pass zieloną linią „Yamanote” (stacja: Shinjuku).


Metropolitan Office Building znajduje się w biznesowej dzielnicy Shinjuku. Warto przespacerować się po niej, żeby zobaczyć „robo-city” – miasto identycznie ubranych pracowników, idących w tę sama stronę, w tym samym tempie. Jak roboty! Nikt się nie wyróżnia – mężczyźni w ciemnych garniturach, kobiety w ciemnych garsonkach. Wszyscy tacy sami. Ten widok zrobił na nas duże wrażenie i zmusił do refleksji. Polecam zobaczyć to na własne oczy!

Niedaleko Metropolitan Office znajduje się napis LOVE, czyli rzeźba amerykańskiego artysty Roberta Indiany ustawiona w kilkunastu miastach w różnych zakątkach świata (m.in. w Nowym Jorku, Londynie, Lizbonie, Taipei, Singapurze i oczywiście w Tokyo).

 

Po spacerze po dzielnicy biznesowej skierowaliśmy się w stronę stacji kolejowej Shinjuku i przeszliśmy na drugą jej stronę. Zaciekawiła nas bowiem ogromna Godzilla wyłaniająca się zza jednego z budynków 😉 Spacer tamtymi uliczkami pokazał nam dokładnie takie Tokyo, jak je sobie wyobrażaliśmy! Wielkie kolorowe neony, kilkupiętrowe salony gier i zabawnie poprzebierane dziewczyny. Dokładnie tego szukaliśmy! 😀

Po dłuższym spacerze bardzo tokijskimi uliczkami, skierowaliśmy się ponownie w stronę stacji kolejowej, gdzie złapaliśmy pociąg do Yoyogi Park. Wg mnie „park” to niewłaściwe określenie tego miejsca. To raczej las gęsty jak  dżungla, przez który poprowadzone zostały szerokie ścieżki dla spacerowiczów. 

W głębi parku Yoyogi znajduje się piękna świątynia Meiji Jingu. Warto być tam o pełnej godzinie, aby zobaczyć i usłyszeć rutual bicia w bębny. Wstęp do świątyni jest bezpłatny.


Zaraz przy głównym wejściu do świątyni ustawiona została ogromna ściana z beczek sake a naprzeciwko niej -ściana z beczek po winach. Bardzo dobre miejsce na sesję zdjęciową 🙂

 

Z parku Yoyogi pojechaliśmy na słynne skrzyżowanie Shibuya – najwieksze i najbardziej zatłoczone skrzyżowanie w Japonii. Wrażenie robią tam nie samochody, a piesi (a dokładniej ich ilość) – dosłownie rzeka ludzi. Skrzyżowanie dobrze jest oglądać z pewniej perspektywy. Polecam łącznik pomiędzy dworcem kolejowym a centrum handlowym „Mark City”.

Następnie chcieliśmy zobaczyć jeszcze Pałac Cesarski i jego ogrody, ale było na tyle późno, że dosłownie zamknęli nam go przed nosem. Wejścia są do 16.30. Warto jednak pokręcić się po przylegających do niego parkach, które są bardzo przyjemne.

Po krótkim odpoczynku w hotelu pojechaliśmy jeszcze na wieczorny spacer po dzielnicy Asakusa i zwiedzanie terenu świątyni Sensoji. Świątynia jest przepięknie oświetlona i zdecydowanie polecam zobaczenie jej właśnie wieczorem. My uparliśmy się na jej oglądanie mimo rzęsistego deszczu i nie żałujemy 🙂

Całe Tokyo zwiedziliśmy pociągami JR, korzystając z naszego JR Pass. Tylko raz musieliśmy kupić bilety na metro (170Y za 90min bilet) jadąc wieczorem do świątyni Sensoji. Pociągów JR jeżdżących po Tokyo jest kilka, a zdecydowanie najlepsza jest zielona linia o nazwie „Yamanote”, która zatrzymuje się przy praktycznie wszystkich najwiekszych atrakcjach Tokyo (w tym: Pałac Cesarski, park Yoyogi, skrzyżowanie Shibuya, dzielnica Shinjuku).

Czego nie zobaczyliśmy, a byłoby warto?
– targu rybnego i licytacji tuńczyków
– zawodów sumo (odbywają się zaledwie co kilka tygodni) i areny sumo
– ogrodów w Pałacu Cesarskim
– ogrodów Shinjuku
– Edo Tokyo Museum

Iwona Kaźmierczak
Iwona Kaźmierczak
Podróże kocha od dziecka. Kiedyś głównie o nich śniła, od kilku lat realizuje swoje marzenia. W wyprawach przez świat uwielbia przygody, stykanie się z nieznanym, poznawanie nowych ludzi oraz niesamowite poczucie wolności, którą daje podróżowanie. Kontakt: iwona@dokadteraz.pl

Dodaj komentarz