Chwila relaksu

Jedna noc w dobrym hotelu z nadskakującą nam obsługą, drinkiem powitalnym, basenem i dużym czystym pokojem z widokiem na góry. Słońce, cudowna woda w basenie i zasłużony jednodniowy odpoczynek 🙂

(null)

Kierując się nieodpartą pokusą pochlupania się w basenie, wyjątkowo wybrałyśmy hotel położony nieco na uboczu – The Palace Hotel Kota Kinabalu. Pokusa była o tyle duża, że tego dnia przylecialyśmy do Kota Kinabalu wcześnie rano i istniało spore ryzyko, że na pokój będziemy musiały czekać ok 5h. Czekanie przy basenie nie wydawało się już jednak aż tak złą opcją 🙂

Korzystając z kilku zniżek na booking.com, za 2-osobowy pokój ze śniadaniem zapłacilyśmy 157MYR, czyli ok 165zł. Pokój miał być ulokowany na najniższym piętrze i nie mieć okna (w przypadku Malezji to dość częste), co jednak nie robiło nam dużej różnicy. Po kilku godzinach czekania (zażywając w tym czasie kąpieli wodnych i słonecznych :)), dostałyśmy pokój który.. był jeszcze nie posprzątany po ostatnich gościach. Obsługa przepraszała nas za to kilkukrotnie i w ramach rekompensaty – zupgradowali nas do wyższego standardu. W rezultacie dostałyśmy 25-metrowy pokój na 4. piętrze z oknem i cudownym widokiem na góry 🙂 VIP service za każdym razem 😉

Basen jest cudowny – niewielki, ale czysty i z bardzo przyjemną wodą. Z jednej strony otacza go las, w którym śpiewają ptaki. W lesie wyznaczony jest nawet krótki szlak dla osób spragnionych trekkingu. Jedynym mankamentem jest bliskość lotniska, ale biorąc pod uwagę standard i obsługę hotelu – jest to jak najbardziej do przeżycia.

Odległość hotelu od miasta rekomendują busy hotelowe, które jeżdżą 3x dziennie (o 11.00, 15.00 i 18.00). Dojazd do centrum zajmuje niecałe 10min. Po spędzeniu połowy dnia na błogim leniuchowaniu, pojechałyśmy do centrum znaleźć tańszy hotel i zbadać możliwości wypłynięcia na rafę. Dziś po południu (po spędzeniu kolejnych kilku godzin na relaksie przy basenie) przenosimy się więc do małego taniego hostelu, odpowiadającego budżetowi przeznaczonemu na tę wyprawę 😉

Iwona Kaźmierczak
Iwona Kaźmierczak
Podróże kocha od dziecka. Kiedyś głównie o nich śniła, od kilku lat realizuje swoje marzenia. W wyprawach przez świat uwielbia przygody, stykanie się z nieznanym, poznawanie nowych ludzi oraz niesamowite poczucie wolności, którą daje podróżowanie. Kontakt: iwona@dokadteraz.pl

Dodaj komentarz